Start CZYTELNIA ekspert radzi Pozyskiwanie adresow do e-mail marketingu
Drukuj

Marketing w Praktyce

Pozyskiwanie adresów do e-mail marketingu

Paweł Sala

 
 

Jak namówić kogoś, aby udostępnił nam do celów marketingowych swój adres e-mail? Analizując wyniki raportu „MarketingSherpa 2012. E-mail Marketing Benchmark Report”, poznajemy 10 najpopularniejszych metod zbierania adresów.

Czytelników serii artykułów, które w ciągu ostatnich lat popełniłem na łamach „Marketingu w Praktyce”, na pewno nie muszę już przekonywać, że e-mail marketing jest niesamowicie efektywnym narzędziem komunikacji.
Ani też, że z badań wynika, iż jedna złotówka zainwestowana w ten kanał jest w stanie wygenerować sprzedaż na poziomie przekraczającym 40 zł, co jest najlepszym wynikiem w porównaniu do efektów działań poprzez inne znane kanały komunikacji marketingowej. Dlaczego tak się dzieje ? Odpowiedź jest bardzo prosta – e-mail marketing bazuje na koncepcji permission marketingu, czyli marketingu za pozwoleniem. W praktyce sprowadza się to do tego, że ktoś wyraża zgodę na otrzymywanie od ciebie komunikacji marketingowej i ty, w oparciu o tę zgodę, taką informację mu przekazujesz za pomocą e-maila.

Budowanie baz danych w praktyce

Przy zapisie do newslettera trzeba zebrać odpowiednie zgody: zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych oraz zgodę na przesyłanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej. Dodatkowo jest ważne, aby każdy zapis zbierać w modelu double opt-in. Sprowadza się to do wysłania na posiadany już adres e‑maila z prośbą o potwierdzenie zapisu. Dzięki temu ma się zawsze pewność, że adres istnieje i osoba, która go dopisała do twojej listy, jest jego właścicielem. Ma to niebagatelny wpływ na dostarczalność wiadomości oraz gwarantuje bezpieczeństwo w przypadku posądzenia o spam.

Skoro kwestie formalne mamy już za sobą – pytanie, jak namówić kogoś, aby zostawił nam swój adres e-mail? Analizując wyniki raportu „MarketingSherpa 2012. E‑mail Marketing Benchmark Report”, poznamy 10 najpopularniejszych metod zbierania adresów. Pierwszym, najważniejszym miejscem, gdzie będziesz pozyskiwał adresy do swojej komunikacji e-mail marketingowej, jest własna strona internetowa. Oczywiście można to robić na niej w różnych miejscach i z różną efektywnością. Jednym z najlepszych sposobów jest wykorzystanie i pozyskiwanie adresów i odpowiednich zgód przy procesie zakupów. Ważne, aby w wyraźny sposób podkreślić benefity, jakie otrzyma odbiorca, wyrażając dodatkową zgodę na zapis do newslettera. Najlepiej jeżeli będą to informacje związane z promocjami, jakie twój sklep będzie prowadził. Warto w takim wypadku wyraźnie podkreślić, jak często będziesz komunikował się z odbiorcami (2-4 razy w miesiącu to maksymalna częstotliwość).

Niezależnie od tego, czy prowadzisz sprzedaż przez internet czy nie – na stronie i tak możesz całkiem efektywnie budować listę swoich odbiorców. Musisz jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Przede wszystkim o tym, że formularz zapisu powinien być od razu widoczny i najlepiej, aby znajdował się na każdej podstronie serwisu, a nie tylko na głównej. Zapewne prowadzisz optymalizację strony pod wyszukiwarki – nie wszyscy wchodzą na stronę główną. Po drugie, chodzi o to, by formularz ten można było z miejsca wypełnić. Nie powinien więc zawierać wielu pól – e-mail i imię powinno w zupełności wystarczyć. Po trzecie, nie zapomnij po zapisaniu odbiorcy wyświetlić odpowiedniego komunikatu o konieczności sprawdzenia poczty i dokończenia rejestracji. Dobrze jest także pomyśleć o formie pop-up, żeby witać nowych użytkowników serwisu (zwłaszcza wtedy, gdy nie prowadzisz działalności e-commerce), i namawiać ich do zapisania się do newslettera. Warto przy tym ustawić odpowiedni capping takiej formy, aby nie irytowała osób, które nie chcą się zapisać, lub tych, które już zdążyły to zrobić.

Niezależnie od tego, gdzie będziesz pozyskiwał zapisy do newslettera, warto zwrócić szczególną wagę na opisanie korzyści, jakie będzie miał dany odbiorca za zostawienie swoich danych. Pamiętaj, że jeżeli będziesz oferował swoim odbiorcom wartościową treść, a nie tylko kolejne oferty reklamowe, dużo chętniej będą zostawiali ci swoje dane. Dlatego powiadom ich, że będą otrzymywać ekskluzywne informacje lub że będą je dostawać jako pierwsi. Jeżeli handlujesz jakimś produktem, możesz komunikować porady dotyczące jego wykorzystania itp. Niezależnie, co będzie tą wartościową treścią, dobrze jest pokazać przykład archiwalnego newslettera (jako link), aby unaocznić odbiorcy, na co tak naprawdę się zapisuje.

Akcje specjalne

Badanie MarketingSherpa wykazało, że bardzo efektywnie działają różnego rodzaju akcje związane z dzieleniem się wiedzą. Jednym z najlepszych sposobów jest tworzenie webinariów i proszenie o pozostawienie danych osób, które szkoliliśmy. Poza samym faktem dzielenia się widzą i budowaniem swojej pozycji, jako autorytetu w danym temacie, jesteś w stanie w prosty sposób zbudować efektywną bazę danych. Jedyny problem, jaki się z tym wiąże, to osobiste zaangażowanie w tego typu eventy i brak pełnej automatyzacji. Dlatego jeżeli ci zależy na efekcie skali, może lepiej stworzyć unikatowy raport i wymagać od osób, które chcą go przeczytać, pozostawienia odpowiednich danych i zgód. Analogicznie możesz wykorzystać tę metodę, jeżeli z twojej strony można pobrać np. wersję demo twojego programu. Jeszcze lepiej działa możliwość udostępnienia darmowego, w pełni funkcjonalnego programu (lub) gry – prosimy wtedy, by po użyciu udostępnić dane.

Wykorzystanie social mediów

Dobrym sposobem (choć nie tak efektywnym) jest wykorzystanie social mediów do powiększania bazy adresowej odbiorców. Pierwszym miejscem, gdzie możesz postarać się o pozyskanie swoich fanów do newslettera, jest fan page, a właściwie zakładka, w której możesz prosto i bez specjalnych kosztów stworzyć formularz zapisu do newslettera. Nie jest to może wyrafinowana forma pozyskiwania adresów, jednak ze względu na brak kosztów z pewnością warto ją wykorzystać. Jak to zrobić w praktyce? Cóż, część systemów do e-mail marketingu ma własne aplikacje służące do zbierania danych, inne pozwalają na robienie tego w odmienny sposób, z większą personalizacją formularza.

Dużo ciekawszym i z pewnością bardziej efektywnym sposobem pozyskiwania adresów do newslettera jest wykorzystanie konkursów, które i tak organizujesz w ramach działań w social mediach. Zazwyczaj tworzy się specjalną aplikację do konkursu. Dzięki temu, że platformy do e-mail marketingu, takie jak FreshMail, posiadają rozbudowane API, bez większego problemu można taki konkurs spiąć z systemem do e-mail marketingu.

Oczywiście nie będę tutaj rozpisywał się o tym, jak przygotować konkurs na FB, gdyż nie o tym mowa, ale na wszelki wypadek wspomnę o kilku najważniejszych kwestiach. Konkurs musi mieć dobrze napisany regulamin. Dotyczy to zarówno wymogów stawianych przez polskie prawno, jak i wewnętrzne regulacje Facebooka. Zwróć szczególną uwagę na to, aby twój konkurs nie okazał się loterią, gdyż wtedy zmuszony będziesz do przejścia przez bardzo rygorystyczne procedury. Dlatego bardzo ważne jest, aby w konkursie o wygranej nie decydował czynnik losowy.

Postaraj się, aby próg wejścia do konkursu był niski. Masz wtedy szansę na pozyskanie dużej liczby graczy, czyli czytelników twojego newslettera. Co więcej, jeżeli jako czynnik decydujący o wygranej ustalisz głosy innych użytkowników, może okazać się, że zadziała mechanizm kuli śnieżnej (głosujący na kogoś sami decydują się na branie udziału w konkursie) i jeszcze bardziej zwiększysz zasięg swojego konkursu i wielkość listy adresowej. Nie zapomnij umieścić w regulaminie odpowiednich zgód dotyczących przetwarzania danych osobowych do celów marketingowych oraz zgody na przesyłanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej. Oczywiście sam jestem przeciwnikiem przyjmowania z automatu takich zgód – jednak Facebook nie pozwala w inny sposób tego zrobić, a do tego, patrząc jak działają duże brandy (posiadające zapewne rozbudowane działy prawne) – w social mediach takie rozwiązanie wydaje się wystarczające.

I jeszcze, co piszę bardzo niechętnie – możesz darować sobie zapis w modelu double opt-in. Wynika to z faktu, iż uzyskany od Facebooka adres e-mail został już wcześniej przez niego zweryfikowany i na pewno istnieje. Oczywiście, jeżeli nie masz do dyspozycji agencji, która przygotuje dla ciebie dedykowaną aplikację, nie warto załamywać rąk. Istnieje inny, tańszy sposób organizowania tego typu akcji – dzięki aplikacji SocialApps.pl możesz już za kilkaset złotych przygotować i przeprowadzić konkurs na Facebooku. Masz do wyboru kilka predefiniowanych mechanizmów, takich jak konkurs na fotkę, na tekst, quiz i generator memów („uzupełnij dymek”). Dodatkowo SocialApps posiada możliwość zintegrowania się z FreshMailem za pomocą kilku kliknięć (dla klientów tej aplikacji SocialApps oferuje nawet 20 proc. rabat), dzięki czemu dane pozyskane w takiej zabawie od razu trafiają do aplikacji do e-mail marketingu.

Poza tworzeniem konkursów można wyżej wymienione zasady wykorzystać w każdym rozdzaju aplikacji (np. gry), które będziesz umieszczał na swoim fan page’u. De facto wszystko jest uzależnione tylko i wyłącznie od twojej kreatywności i promocji danej aplikacji.

Jakimi? Najlepiej stanowiącymi kontynuację reklamy, która przyciągnęła go do fan page’a. Jeśli kreacje reklamowe zachęcały do polubienia w celu poznania najnowszych stylizacji wieczorowych, landing tab nie może temu zaprzeczać. Najlepiej przygotować go w ten sposób, aby użytkownik zobaczył zapowiedzi najciekawszych artykułów z firmowego bloga, które związane są z tym tematem (oczywiście z linkami do serwisu). Warto też dodać zachęcenie do polubienia fan page'a, wyjaśniając, że dzięki temu użytkownik będzie codziennie na bieżąco z tego typu – w domyśle interesującymi dla niego – informacjami. Jeśli kampania była dobrze targetowana, trafimy do osób, które faktycznie interesują się treściami związanymi w tym przypadku z modą, tym samym osiągając wysoką konwersję.

***

Wszystkie opisane tu metody budowania baz danych to tylko przykłady. Możliwości jest dużo więcej i tak naprawdę zależą od branży, w jakiej pracujesz. Samodzielnie zbudowane bazy danych dają zwykle najlepsze efekty sprzedażowe.

e-marketing

 
 
 

Paweł Sala, dyrektor zarządzający FreshMail, członek grupy roboczej IAB ds. e-mail marketingu.Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Serwis wykorzystuje pliki cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszych stron, a także w celach statystycznych i reklamowych.
Ustawienia dotyczące zapisywania przez stronę plików cookies możecie Państwo sprawdzić i zmienić w ustawieniach używanej przeglądarki.

Wiem, Zamknij