Start CZYTELNIA ekspert radzi Marki na Snapchacie
Drukuj

Marki na Snapchacie

Sebastian Umiński

ilustracja do artykułu z miesięcznika Marketing w Praktyce

Narzędzia marketingowe

 

Działania one-to-one charakterystyczne dla komunikatorów każą marketerom zmienić nastawienie do komunikacji z fanami i ponownie przypominają, że social media powinny być dialogiem.

 

Przekonanie, że snap znika na zawsze, uświadomiło użytkownikom nowe możliwości i ośmieliło do wysyłania bardziej szalonych i odważnych treści. Stąd twórcy Snapchata musieli walczyć z uzasadnionym zarzutem, że platforma wykorzystywana jest do sextingu. Po internecie krąży dotąd obrazek snapa, na którym młoda dziewczyna naciąga cienką bluzkę, eksponując rysujące się pod nią piersi z podpisem skierowanym do chłopaka (?) „Pokaż komuś, a cię zabiję”.

Jako komunikator działający w modelu jeden-do-jednego Snapchat daje użytkownikom poczucie prywatności i bezpieczeństwa. Użytkownicy śmielej dzielą się ze znajomymi głupimi zdjęciami z imprez, selfies z pościeli lub humorystycznymi sytuacjami, wiedząc, że wysyłają je konkretnym osobom ze swoich kontaktów, a nie – jak to ma miejsce np. na Instagramie – domyślnie do wszystkich obserwujących.

Snapchat jednak skutecznie walczył z pojawiającymi się na profilach takimi treściami (np. zawodowych striptizerek lub rozerotyzowanych i spragnionych sławy kobiet). Wiele z nich po stosownych zawiadomieniach zostało zamkniętych. Od listopada 2014 roku pornograficzny content zniknął ze Snapchata.

Jakie ma ambicje i kim chce być

Snapchat nie ma ambicji bycia kolejnym Facebookiem. Tworząc nową jakość w kategorii mobilnych aplikacji-komunikatorów, zbudował ekosystem atrakcyjny zarówno dla użytkowników, twórców, wydawców oraz marek. Skrócenie komunikatów okazało się trendem, a nie barierą. Równocześnie forsowany przez Snapchata wertykalny sposób wyświetlania treści, a zwłaszcza filmów, to zupełnie nowy styl, który już namieszał w standardach.

Komunikacja one-to-one charakterystyczna dla komunikatorów każe marketerom zmienić nastawienie do komunikacji z fanami i ponownie przypomina, że social media powinny być dialogiem. Wymaga to coraz więcej wysiłków ze strony marketerów, ale wymagający klienci potrafią docenić spersonalizowany i bliski kontakt z ich markami.

Marki na Snapchacie

Snapchat zrobił ukłon w stronę powszechnego ekshibicjonizmu oraz wyszedł naprzeciw potrzebom twórców i marketerów, dodając możliwość przypięcia na 24 h stworzonej wiadomości do profilu jako „My Story”. Taką wiadomość widzą wszyscy (znajomi lub obserwatorzy użytkownika, którzy dodali go do kontaktów) i jest ona odpowiednikiem statusu na Facebooku lub Twitterze. Dzięki temu wyłomowi pojawiła się możliwość komunikacji jeden-do-wielu, który chętnie wykorzystują marki.

GE (@generalelectric)

– edukuje na swoim kanale i popularyzuje technologie, które są przedmiotem działalności badawczej i rozwojowej koncernu. Firma ciekawie pokazała m.in. konfrontację futurystycznych wizji Isaaca Asimova sprzed 50 lat z faktycznym postępem technicznym i wynalazkami dokonanymi do 2014 roku.

Polski oddział H&M wraz z agencją Lubię To!

– rozdawał poprzez Snapchata bilety na didżejski show Boiler Room (@hmxbr). Jednak otrzymanie ich nie było wcale proste, bo biletów było tylko 20, a w snapach pokazywały się instrukcje i wskazówki, które wysyłały chętnych na poszukiwanie biletu w przestrzeni miejskiej Krakowa i Warszawy. Bilety zostały ukryte w wybranych sklepach H&M w obu miastach.

Audi (@audi) na Snapchacie nie pokazuje samochodów

Marka włączyła się w spekulacje nt. kolejnych odcinków serialu „Słodkie kłamstewka” (Pretty Little Liars) i publikowała ankiety w formie serii snapów. Następnie fani typowali, kto zginie w finale sezonu, wpisując opatrzone hashtagiem propozycje na Twitterze.

Jako sponsor serii wydarzeń wokół festiwalu Emmy Awards czy MTV Video Music Awards Audi relacjonuje te wydarzenia, wchodzi za kulisy, pokazuje ekskluzywne materiały, które są świetną relacją z tych zarezerwowanych głównie dla VIPów festiwalowych gal.

McDonald's (@mcdonalds)

– realizuje dość standardowe konkursy, jednak potrafi pozyskać user generated content.

Specyfika i ulotność treści Snapchata dość szybko nasunęły marketerom myśl o limitowanych czasowo ofertach, kodach zniżkowych do szybkiego zapamiętania i informacjach o aktualnych wyprzedażach. Mogą one angażować fanów do interakcji z marką i wspierać szybkie promocje.

AT&T: Pierwszy serial na Snapchacie: „Snapper Hero”

Operator telefoniczny AT&T dostrzegł potencjał snapchatowego formatu i zrealizował w nim serial z udziałem znanych influencerów oraz youtuberów. W kilkunastu odcinkach zapowiadanych na kanałach marki (Twitter, Facebook, YouTube) fani mogli śledzić na specjalnym profilu perypetie bohaterów, którzy niespodziewanie zdobyli supermoce, uczestniczyć w konkursach i zgadywać ciąg dalszy. Podobno serial ma mieć swoją konktynuację.

Crazy nauka (@crazy.nauka)

Popularnonaukowy portal crazynauka.pl skutecznie edukuje również w swoich snapach, przekazuje ciekawostki i interesujące fakty w pigułce.

Eska (@radio_eska)

Redakcja radia Eska nie musiała długo czekać na spopularyzowanie ich profilu wśród słuchaczy. Już po kilku dniach snapy Eski zza kulis studia nagraniowego docierały do kilku tysięcy fanów.

Polscy influencerzy

Postacie znane z TV lub innych kanałów social media szybko pozyskują obserwatorów również na swoich profilach na Snachacie. Fani chętnie obserwują ich codzienne perypetie. W pierwszej dwudziestce obserwowanych profili (od 20 do 100 tysięcy obserwujących) są blogerki modowe (Maffashion, Jessica Mercedes, Deynn), celebryci telewizyjni (Ewa Chodakowska, Dawid Kwiatkowski, Saszan, Patryk Pniewski), youtuberzy (Angelika littlemoonster96, Czarek Jóżwik z trio Abstrachuje, Jaś Dąbrowski, Ajgor Ignacy).

Zapraszam do kontaktu na Snapchacie @s.uminski

Snapchat w liczbach

  • ▶ 46 proc. brytyjskich nastolatków (11-16) używa Snapchata przynajmniej raz w tygodniu (marzec 2015)
  • ▶ Każdego dnia na Snapchacie oglądanych jest 1 miliard publikowanych Stories
  • ▶ Liczbę polskich użytkowników szacuje się na ok. 1 milion
  • ▶ Największe polskie profile mają od 20 do 100 tysięcy obserwujących
 
 

Sebastian Umiński, digital innovation director w agencji Ogilvy & Macher.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Serwis wykorzystuje pliki cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszych stron, a także w celach statystycznych i reklamowych.
Ustawienia dotyczące zapisywania przez stronę plików cookies możecie Państwo sprawdzić i zmienić w ustawieniach używanej przeglądarki.

Wiem, Zamknij