"Marketing
w Praktyce" 8/2010
|
|
|
 |

Heurystyka marketingu »
Jan Hartman
Heurystyka jest potrzebna. Chociaż nie ma „reguł twórczości”, to możliwe są dobre rady, wynikające z rozumienia tego, co właściwe wydarza się, gdy ludzie wymyślają nowe rzeczy, rady, które mogą pomóc jednostkom utalentowanym w pokierowaniu własną działalnością twórczą.
wrzesień 2009»
Luzik w sieci »
Jan Hartman
Skoro wszystkich nas czeka zdominowanie przez e-biznes i jakiś zglobalizowany \"Facebook marketing\", to lepiej już, zamiast kisić się we własnej frustracji albo obrażać na sieciową rzeczywistość, pokazać, że nauczyliśmy się ją lubić i zachowujemy pogodę ducha.
grudzień 2009»
Jak już gadżet, to markowy »
Jan Hartman
Zgrabny gadżet to z pewnością cenny środek budowania i pozycjonowania marki. niestety, drogi i niewdzięczny pod względem badania skuteczności.
listopad 2009»
Produkt w blogach otrzaskany »
Jan Hartman
w jaki sposób marketing powinien skwitować i wykorzystać istnienie całego nowo powstałego kosmosu sieciowego: wortali, forów, hostingów, społecznościowych (i innych) serwisów…
sierpień 2009»
Insajt, czyli puszczanie oka »
Insajt, czyli puszczanie oka
Dobre reklamy mają w sobie coś z „zagadnięcia” konsumenta, uprzejmej i miłej „zaczepki” lub „bajeru” pozwalającego nawiązać rozmowę. „Kowalski jestem, robię fajne cukierki, poczęstuje się pan?” – w taki sposób działa klasyczna reklama, oparta na consumer insight.
lipiec 2009»
|
 |