"Marketing
w Praktyce" 8/2010
|
|
|
 |

Co to jest sklep? »
Jan Hartman
Nadchodzi rewolucja (może tylko ewolucja?) w funkcjonowaniu sklepów...
luty 2008»
Darmocha kochanką rynku »
Jan Hartman
Niski koszt produkcji, wysoki koszt marketingu – oto morderczy wzór na przetrwanie w dżungli hiperbogatego rynku konsumenckiego.
styczeń 2008»
Sprzedać prawdę »
Jan Hartman
„Przyciągaj fryzurą z superzapachem”, nęci młodych mężczyzn reklama żelów czy pianek do włosów. Obsceniczna? Beznadziejna w swej dosłowności? Jakże tym samym prawdziwa! W rozwiniętej postaci komunikat jest przecież bez zarzutu i brzmi następująco: „Gotowość seksualna młodej kobiety może być stymulowana przez niektóre substancje zapachowe, a źródło ich emisji staje się wtenczas seksualnie atrakcyjne.
sierpień 2006»
Erotyczna czasoprzestrzeń rynku »
Jan Hartman
Przyjrzyjmy się szaleństwu najbezwzględniejszej konkurencji, wymuszającej nieustanne dostarczanie na rynek nowych modeli i innowacji. Oto ubrania zebrane w kolekcje, sprzedawane zimą na lato następnego roku, kosmetyki i towary spożywcze z napisem „new”, znikające z rynku równie prędko, jak się pojawiły. Czy rozpasanie to ma jakiś sens? Jeśli tak, to właśnie erotyczny, podobny zawodom konkurentów albo... rozpuście.
lipiec 2006»
Teoria niepraktyczna »
Jan Hartman
Gdy wprowadzimy do gry nowe rekwizyty, przypisując im rolę nie mniejszą niż „klientowi” i „produktowi”, to owe centralne, tradycyjne kategorie dyskursu marketingowego zaraz zmienią swoją pozycję i swój sens. Staną się problematyczne, a w rezultacie zostaną zreinterpretowane.
czerwiec 2006»
|
 |