O czym dyskutują entuzjaści sportowych spektakli? O produktach, markach…
Najświeższe badania przeprowadzone przez Keller Fay Group wykazały, że amerykańscy fani sportu lubią i często angażują się w rozmowy dotyczące wybranych marek produktów. Talk Track serwis, w którym badania są oparte na próbie aż 36 tysięcy panelistów wykazał, że w każdym tygodniu uczestniczą oni aż w 74 tego typu dyskusjach.
Wynik ten jest o 33% wyższy niż w przypadku „normalnych” konsumentów. Przy czym warto dodać, że spektrum zainteresowań kibiców ze sportowym zacięciem jest dosyć szerokie. Interesują się zarówno markami związanymi z mediami, jak również z rozrywką, jedzeniem, napojami, motoryzacją – w szczególności tymi najpopularniejszymi modelami.
Specyficzny i niezwykle istotny z punktu widzenia reklamowego wydaje się fakt, że ponad połowa z nich (52%) twierdzi, że ich udział w rozmowach o danych markach wzmacnia chęć zakupu i wypróbowania danego produktu lub usługi.
Kolejnym przełomowym odkryciem Keller Fay jest to, że właśnie ta grupa ludzi – fani sportu są bardziej zaangażowani w kreowanie informacji o danej marce. Są wpływowymi przekaźnikami wiedzy na temat produktów i aż 66% z nich znacznie chętniej dystrybuuje “word of mouth” niż przeciętny Amerykanin.
Marketing szeptany to potężne orędzie marketingowe, jeżeli dysponuje się odpowiednią ilościowo i jakościowo grupą zwolenników marki. Póki co, word of mouth (WOM) fanów sportu jest głównie wykorzystywany w branży sportowo-rekreacyjnej, ale powoli zaczyna się rozprzestrzeniać na inne, takie jak: podróże, finanse i motoryzacja.
Wcześniejsze badania przeprowadzone przez serwis ESPN wykazały, że reklamodawcy, którzy zdecydowali się zaistnieć podczas rozgrywek NFL byli gorącym tematem rozmów wśród oglądających mecze. Ponad 3 miliony razy częściej wspominali ich fani, niż osoby niezaangazowane w oglądanie Narodowej Ligi Footballu.
Podobnie rzecz się miała podczas rozgrywek Super Bowl w 2008 roku. Poziom WOM marek prezentowanych w spotach podczas tego sportowego wydarzenia rósł o 16% każdego dnia. Oznacza to, że aż 119 milionów razy wspomniano te marki w ciągu jednego zaledwie tygodnia. Głównymi “nośnikami informacji” o markach byli nastolatkowie i młodzież, wywodzący się raczej z męskiej połowy ludzkości.
Olimpiada Zimowa w Vancouver, zapewne zgromadzi dwa razy więcej fanów i tym samym powinna przynieść znacznie większy efekt marketingu szeptanego reklamującym się firmom.
Sport wydaje się być naturalnym środowiskiem dla generowania word of mouth silnych i wyrazistych marek.
Na podstawie: Media Biz